Zapraszamy do pracowni Telefon : +48 (788-524-010)

marzec 23, 2017

W przeciwieństwie do mitologicznego chaosu, w świetlanej ewolucji panował względny spokój. Światło stało się wrogiem ciemności. Magia. Lamki, latarnie, świece, zastąpiły pochodniei stały się czymś indywidualnym.

Pisząc na kanwie kolejnej książki także autorstwa Andrzeja Banacha pt. „O Wdzięczności Przedmiotów”, nie mogę powstrzymać się od zacytowania jego tekstu. Banach zaczyna tak: „kupowanie dawnych lamp, latarń i lichtarzy jest dzisiaj w ogromnej modzie (…) z każdym rokiem znajdu-je nowych zwolenników. Poważni ludzie (!) którzy nigdy niczego nie zbierali, cieszą się niezgrabną lampą ze zbiorniczkiem z mlecznego opalu, czyszcząc z zachwytem zakopcone maszynki…”

W przeciwieństwie do mitologicznego chaosu, w świetlanej ewolucji panował względny spokój. Światło stało się wrogiem ciemności. Magia. Lamki, latarnie, świece, zastąpiły pochodniei stały się czymś indywidualnym. Ich blask kroczył wraz z idącymi ludźmi. Rozświetla-jąc mrok stawał się nieodzowny dając ludziom poczucie bezpieczeństwa. Przenoszenie światła było możliwe za przyczyną łojówki, pierwszej lampki, pierwszej świecy. Paliły się kopcąco i wydzielały przy tym przy-kry zapach tłuszczu. Z czasem wosk zastąpił tłuszcz. Tak było do 1853 roku, kiedy to Łukaszewicz wynalazł lampę naftową.

Lampa naftowa na długie lata zrewolucjonizowała oświetlenie i stała się elementem codziennego użytku. Lampki pokojowe składały się z kilku szklanych części. W porcelanowym lub kryształowym zbiorniczku zamontowana była maszynka, istny majstersztyk w pro-stocie i zastosowaniu, z niej wystawał knot. Korona maszynki stanowiła zarazem ozdobę i uchwyt szkła cylindrycznego na którym spoczywał szklany klosz. Lampki kierunkowe zwane wozówkami zamiast klo-sza posiadały zwierciadło. W nim odbijało się światło.

W 1920 roku poczciwe lampki naftowe zastąpiła gazowa instalacja i na zawsze zmieniła ciepły i indywi-dualny charakter domu. W połowie XIX z kolejną przemianą przybyła żarówka.

Jednak lampka naftowa, to lampka naftowa. Była ruchoma, była indywidualna. Szła za człowiekiem. Można ją było wszędzie zawiesić, można ją było wszędzie postawić. Była czarująca. Jej dawny urok i dawny blask urzeka nas do dzisiaj. Dla zbieraczy, nawet tych przypadkowych prawdziwym rarytasem są lampy dorożkarskie, kolejowe, procesyjne, używane jeszcze nie tak dawno, używane do początku zeszłego stulecia.

No właśnie. Któż jeszcze pamięta trudno dostępne skierniewickie, cylindryczne szkiełko o tajemni-czym kryptonimie 11, albo równie trudno dostępny knot o płaskim kształcie a i przetykaną krawędzią z czerwonej nitki, albo zapach rozlanej lub palonej nafty. Ja pamiętam, bo takowych kilka sztuk posiadam.

Introligator W następnym numerze opiszę laski, parasolki, fajki i tabakiery.

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

 

pracownia introligatorska przy art-format

ul. Krasińskiego 29 43-300 Bielsko-Biała

telefony kontaktowe:

introligator - (+48 ) 788-524-010, sekretariat i zamówienia - 33/ 815-00-89

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Top
We use cookies to improve our website. By continuing to use this website, you are giving consent to cookies being used. More details…